|
Codziennie nowe super dowpcipy - strona 375 wstecz<< >>dalejUmiera Angielka. Na łożu śmierci mówi do męża: - Mick, raz cię zdradziłam, ten Rols-Royce to od niego. Umiera Francuzka. Na łożu śmierci mówi do męża: Wiesz Pierre, raz cie zdradziłam, ta willa to od niego. Umiera Rosjanka. Na łożu śmierci mówi do męża: Wiesz Wania, raz cię zdradziłam. Pamiętasz tę skurzaną kurtkę ? On ci ja ukradł.
- Panie doktorze, cierpię na reumatyzm! - Od małego? - Nie, od kolan.
Na egzaminie na uczelnię o profilu informatycznym pytają się nowego kandydata jakie zna komendy jakiegoś języka programowania. - Góra, dół, lewo, prawo i fajer...
Przychodzi blondynka do sklepu elektrycznego i mówi: - Poproszę lotnika. - Nie mamy lotników, ale chyba pani chodzi o pilota do telewizora. - O tak, tak. Proszę się ze mnie nie śmiać. W tej dziedzinie jestem lajkonikiem.
Pani na lekcji Matematyki pyta Jasia: - Gdyby Twoja mama kupiła buty za zł i bluzkę za zł to jaki byłby rachunek? Awantura z moim tatą proszę pani.
- Z ilu zawodników składa się drużyna futbolu amerykańskiego - pyta uczniów w szkole nauczyciel wychowania fizycznego. - A przed meczem czy po? - rezolutnie uściśla Jaś.
Policjant zatrzymuje przechodnia: - Proszę się wylegimi... wylemigi... wyligi... A zresztą, niech pan idzie do domu mam dziś dobry humor!
Mówi policjant do kolegi: - Wiesz co, ja miałem psa przez lat i mi uciekł. A kolega na to: - To jeszcze nic, ja miałem psa przez lat i mi zdechł.
- Jaka jest różnica między mężczyzną a Bogiem? - Bóg jest nieograniczenie miłosierny, a mężczyzna niemiłosiernie ograniczony.
Dwie przyjaciółki spotkały się w mieście i postanowiły wejść do kawiarni aby porozmawiać. Zamówiły dwie kawy. - Tylko proszę w czystej filiżance! - zastrzega sobie jedna z nich. Po chwili kelnerka przynosi kawę. - Która z pań zamawiała w czystej filiżance?
Przed ślubem matka udziela córce rad: - Pamiętaj, nigdy nie kłóć się z mężem. Od razu płacz...
Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus. Autobus podjeżdża, a one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta: - Dojadę tym autobusem do Centrum ? - Nie - odpowiada kierowca. - A ja ?- pyta druga. Iwona');
Pewien bardzo gruby facet chciał schudnąć. Przyszedł do poradni dla grubych i widzi tabliczkę: zł-kg, zł-kg, zł-kg, zł-kg. Wyjął stówę zapłacił i wchodzi do pierwszego pokoju. A tam zza parawanu wychodzi super panienka w samej bieliznie i mówi: - Jak mnie złapiesz jestem twoja. Facet gania ją przez pół godziny, ale wreszcie ją dopadł, zrobił co chciał. Potem staje na wagę i rzeczywiscie przez ten pościg stracił kg. Powtarza się to jeszcze kilka razy i została tylko opcja za zł. A więc wyjmuje zł, wchodzi do ostatniego pokoju a tam zza parawanu wychodzi umięśniony, nagi facet i mówi: - Jak cię złapię jesteś mój! andpaj');
- Jak żyje mąż ? - Został ofiarą nauki. - Promienie rentgenowskie ? - Linie papilarne ... andpaj');
Utwór "Stepy Akermańskie" ciągnie się w kierunku południowo-wschodnim od Odessy.
Czym się różni saper od elekrtyka? - Właściwie to niczym , bo i saper i elektryk myli się tylko raz... ale elektryk jeszcze przed śmiercią zatańczy
Chuck Norris był jednym z kamikadze. razy.
Jasiu strasznie sie jąkał, więc pani powiedziała do niego: -Jasiu masz tu szpadelek, grabki, foremki i wiaderko i idź się pobaw w piaskowncy. Jasio pomyślał: -Ok, pójdę. Wziął to wszystko i poszedł. Przychodzi komisja, pani zadaje pierwsze pytanie: -Co to za zwierzę: jest zielone i pływa w wodzie? Nikt nie wie. Przybiega Jasiu zdyszany i mówi: -Ża..ża... -Dobrze Jasiu, dobrze tak dalej... -Ża..ża...żajebali mi wiaderko. Misiekolo');
|