|
Codziennie nowe super dowpcipy - strona 371 wstecz<< >>dalej- Jaka jest różnica między mądrą blondynką a Yeti? - Yeti ktoś, kiedyś, podobno widział...
Czym się różni balon od prezerwatywy? - Gdy pęknie balon to jednego mniej, a gdy pęknie prezerwatywa to jednego więcej.
Stanął baca przed sądem za nielegalne posiadanie broni. - Co macie na swoją obronę, baco? - pyta prokurator. Baca odpowiada: - Czołg w stodole!
Rozmawia dwóch kolegów: - Żonę w domu trzeba trzymać krótko!!! - Święta racja - góra dwa, trzy lata!!!
Znał różne narzecza afrykańskie, takie jak: świetnie pływał i jeździł konno.
Co w łóżku myślą kobiety? -latka - czy będzie ze mną? -latka - czy mnie zostawi? -latka - czy ożeni się ze mną? -latka - czy się rozwiedziemy? -latka - czy malować sufit w tym roku czy na przyszły?
Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-uszanka, może walonki, a może ciągnący się za nim spadochron?
Amerykanie sprzeczali się, kto ma najlepsze osiągnięcia w astronautyce. Amerykanie mówią: - My jako pierwsi wysłaliśmy kobietę na Księżyc. Na to Ruski: - A my jako pierwsi wysłaliśmy na Księżyc psa. Amerykanie odpowiadają: - A my pierwsi wysłaliśmy bezzałogowy statek penetrujący powierzchnię Księżyca. Ruski nie wiedząc już, co wymyślić odpowiadają: -A my pierwsi polecimy na Słońce. Amerykanie: - He, he, przecież was spali!!! Na to Rosjanie: - No to my... polecimy w nocy.
Mój plan na przyszłość: zgłoszę się do szkoły dla trzyletnich maszynistek.
Dwaj koledzy piją w restauracji piwo. W pewnej chwili jeden z nich stwierdza: - Moja teściowa to straszna piła! - Ja czegoś takiego nie mogę powiedzieć o mojej teściowej. Nie. Piły zazwyczaj mają zęby...
Przychodzi Puchatek do sklepu mięsnego i pyta się: - Czy jest wieprzowina? Na to sprzedawca: - Jest. Puchatek wyjmuje karabin maszynowy zaczyna strzelać i krzyczy: - To za Prosiaczka!!!
Młody plemnik zapytuje starego plemnika: - Co mam robić jak już dojdzie do wytrysku? Stary sie uśmiechnął i mówi: - Słuchaj synu! Jak już będzie po wytrysku to musisz zapieprzać ile wlezie, żeby być na czele wyścigu, jak już poczujesz, że słabniesz to będzie oznaczać, że zbliżacie się do celu, powinieneś zobaczyć taką ładną, dużą kulę, wtedy przyspieszysz, żeby być pierwszym i jak już do niej dobiegniesz to musisz się zatrzymać, ładnie ukłonić,przedstawić i wtedy ona Cie wpuści do środka. Młody jak usłyszał tak zrobił, zapiernicza po wytrysku ile wlezie, poci się dyszy ale jest pierwszy, na plecach czuje oddech peletonu lecz wciąż przewodzi stawce, po pewnym momencie wypadajją zza zakrętu plemnik patrzy - a tam dwie kule! Podrapał się po głowie ogonkieim i myśli: Kurcze miała być jedna kula, ale może się coś staremu pomyliło, zrobie jak kazał, jedna kula czy dwie co za różnica. Ukłonił się zatem ładnie i powiedział: - Dzień dobry, jestem plemnik! Kule zawirowały, ukłoniy się również i powiedziały: - Dzień dobry, jesteśmy migdałki. wiola');
Tylko Chuck Norris potrafi zagrać w bierki rozgotowanym spagetti.
to nie moja wina ze cie w betoniarce kolysali asiulka');
W filharmonii miał się odbyć koncert muzyki Pendereckiego. Duża obsada instrumentów. Dlatego jeden trębacz - któremu wypadło ważne spotkanie poprosił portiera aby go zastąpił: - Ależ Panie Robercie, ja nie umiem grać na trąbce, ja tu tylko sprzątam! - Panie Zenku, będzie Pan tylko trzymał trąbkę, może Pan nawet coś dmuchnąć, nikt nie zauważy. Zresztą jest jeszcze cztery innych trębaczy. Portier zgodził się. Nazajutrz po koncercie trębacz przychodzi do pracy. W progu woła go portier: - Panie, ale było super! Ludzie wiwatowali, brawa się sypały, ale najlepsze, że w trąbkach to siedzieli jeszcze trzej inni portierzy i elektryk. Ale daliśmy czadu!
Załamany Indianin pyta swojego wodza: - Dlaczego nasze imiona są takie brzydkie? - Brzydkie? Nie podoba ci się imię twojego syna: Sokole Oko? No, podoba mi się. - A mię brata: Ryczący Niedźwiedź? No, podoba mi się... - To nie zawracaj mi głowy, Śmierdzący Mokasynie! krzysiu');
Przychodzi zmęczony mąż do domu po pracy. A żona do niego: Otworzyć ci puszkę. Cipuszkę potem teraz daj mi jeść. wujekchocz');
Kanar do Jasia w autobusie: - Bilecik do kontroli. - Ja mam latek i mogę jeździć bez biletu. - A czy Twoja mama wie, że jeździsz sam autobusem? - E tam, ona myśli, że poszedłem z kolegami na piwo. martap');
|